|
Pracownie Multimedialne, pracownie językowe, tablice interaktywne, pracownie
informatyczne, sale komputerowe, zaplecze informatyczne - to wszystko co
wiąże się z nowoczesną szkołą dostępne w zasięgu ręki. Oferujemy rozwiązania
firmy Interactive. Zapraszamy do zapoznanie się z
aktualną ofertą promocyjną
TABLICE INTERAKTYWNE – DOBRY WYBÓR TO WIĘKSZA ZABAWA I
WIEDZA
Podczas
I Kongresu Edukacyjnego, który miał miejsce w Warszawie w roku 2004, po
raz pierwszy zobaczyłem na żywo urządzenie na pierwszy rzut oka niczym
się nieróżniące od zwykłej, białej tablicy szkolnej. Wyświetlano na nim
obraz z projektora multimedialnego, co wtedy budziło ogólne zdziwienie.
Większość osób zastanawiała się, w jakim celu tworzy się ekran ze
zwykłej tablicy, skoro można to równie dobrze zrobić np. na jasnej
powierzchni ściany. Zaintrygował mnie również fakt, że osoba
demonstrująca ten produkt pisała po powierzchni tablicy, ale ślad
pozostawał tylko na obrazie wyświetlanym przez projektor. Wówczas
pomyślałem: „wielki tablet” – będzie można go zastosować do pracy z
oprogramowaniem edukacyjnym. W rozmowie z przedstawicielami firmy, która
to urządzenie prezentowała, dowiedziałem się, że jest to pomoc
dydaktyczna nowej generacji, która podbija rynek edukacyjny w Wielkiej
Brytanii. Jedno z moich kolejnych pytań dotyczyło kwestii zasadniczej –
ceny. Wtedy podana kwota wydawała mi się zawrotna, pomyślałem więc:
naprawdę fajne, tyko nie dla nas. Odwróciłem się i poszedłem oglądać
inne ciekawe gadżety, którym również nie wróżyłem wielkiej przyszłości w
naszym kraju. Po powrocie do Szczecina okazało się, że dyrektor naszej
placówki jako pierwszy zakupił na tymże kongresie nowoczesną komputerową
pomoc dydaktyczną, a ja otrzymuję ją pod opiekę. Tak rozpoczęła się moja
przygoda z tablicą interaktywną.
Wypadałoby się przedstawić: jestem konsultantem w
wojewódzkiej placówce doskonalenia nauczycieli i od ponad 6 lat zajmuję
się testowaniem różnego typu tablic interaktywnych. Moja praca z tym
urządzeniem nie ogranicza się więc tylko do jednego modelu, firmy czy
rozwiązania, ale polega na szerokim rozpoznaniu wszystkich dostępnych
opcji. Zdobycie wiedzy w tym zakresie było możliwe m.in. dzięki
dyrektorom placówek edukacyjnych, którzy kilka lat temu zaczęli mnie
zapraszać do swoich szkół, abym zachęcał nauczycieli do korzystania z
tablic interaktywnych na zajęciach. W trakcie początkowych spotkań
zorientowałem się, iż urządzenia te, w zależności od modelu, wymagają
innego oprogramowania i sterowników. Oferują też użytkownikowi szerokie
spektrum funkcji przydatnych w nauczaniu, które należy umiejętnie
dobierać, żeby osiągnąć optymalny efekt. Bo nauczanie np. języka obcego
i geografii to nie to samo, dlatego inne powinny być narzędzia
interaktywne, które wybierzemy.
Od tych pierwszych spotkań i najprostszych spostrzeżeń
minęło trochę czasu. Potem było jeszcze wiele szkoleń rad
pedagogicznych, udział w różnych konferencjach, warsztatach i imprezach
w całym kraju, dzięki którym zapoznałem się z kilkunastoma modelami
tablic interaktywnych. Warto tutaj również wspomnieć, że szukając
dostępu do oprogramowania i sprzętu, dotarłem do dystrybutorów tych
urządzeń na rynek polski.
Cały czas obserwuję też, jak postępuje edukacja nauczycieli
w zakresie korzystania z interaktywnych pomocy dydaktycznych. Dobrym
znakiem jest, że dyrektorzy coraz częściej zwracają się do mnie z
konkretnymi pytaniami dotyczącymi zakupu i wyboru tablicy interaktywnej
do swojej szkoły. Dotąd pytali mnie raczej, gdzie kupić najtaniej.
Obecnie, gdy w szkołach pojawiają się większe środki na pomoce, cena
przestała być jedynym kryterium, decydującym o wyborze.
Moje poniższe odpowiedzi kieruję do dyrektorów i osób
mających bezpośredni wpływ na to, jaka tablica pojawi się w szkole, do
kogo trafi i gdzie zostanie zakupiona.
Właściwy rozmiar
Istnieje wiele parametrów, które warto rozważyć. Jako
pierwszy wybrałem rozmiar, nazywany przez producentów przekątną. Każdemu
marzy się duża tablica, jak największa. Czy to ma znaczenie? Tak,
oczywiście. Miałem okazję prowadzić zajęcia na tablicy 100-calowej,
która faktycznie robiła duże wrażenie, tyle tylko, że po kilku minutach
biegania z jednego jej końca do drugiego byłem nieźle zmęczony. Poza tym
tak duża tablica jest bardzo wysoka, więc uratował mnie fakt, że w
komplecie znajdował się wysuwany wskaźnik. W innym przypadku z pewnością
miałbym spore problemy z wykorzystaniem jej górnej powierzchni.
Podsumowując, tablica o takich gabarytach nadaje się do dużego
pomieszczenia i tylko dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych, ewentualnie
gimnazjum. Dlaczego? Bo pierwszym napotkanym problemem będzie właśnie
problem wzrostu. Skoro dorosła osoba nie radzi sobie z obsługą takiego
olbrzyma, jak upora się z tym dziecko z klas 1–3?
Dla maluchów bardzo ciekawym rozwiązaniem będzie natomiast
zastosowanie małej lub średniej wielkości tablicy, którą można nawet
postawić na stoliku nauczyciela. Po pierwsze, nie rezygnujemy z
klasycznej tablicy, która już jest zamontowana w sali, po drugie, możemy
nauczać w małych grupach i niezbyt dużych pomieszczeniach. Z mojego
doświadczenia wynika, że optymalna przekątna tablicy do większości klas
powinna wynosić od 70” do 80”.
Dotykowa czy z pisakiem ?
Z uwagi na to, że tablica dotykowa obsługuje również pisaki,
wybór jest prosty – tylko dotykowa! Ale i tu pomyślmy, czy aby na pewno?
Dlaczego producenci jeszcze oferują tablice inne niż dotykowe?
Urządzenia dotykowe, mówiąc kolokwialnie, „nie lubią, jak się po nich
mocno puka”, potrafią być wówczas „kapryśne”. Pukając mocno, można na
stałe uszkodzić powierzchnię tablicy, a naprawienie takiego uszkodzenia
graniczy z cudem.
Tablice dotykowe bardziej się sprawdzą w klasach młodszych,
w których dzieci nie mają tak dużej siły, precyzji i lubią wszystkiego
dotknąć. Z drugiej strony starsze dzieci na pewno nie uszkodzą tak
szybko tablicy jak maluchy, zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z
produktem posiadającym powierzchnię wytrzymałą na uderzenia. W jednej ze
szkół widziałem tablicę z wywierconym otworem (przez przypadek wywiercił
w niej dziurę konserwator) – zapewniam, że tak potraktowana tablica
dotykowa nie zadziała. Chyba że dotyk jest kontrolowany przez urządzenia
umieszczone w ramie tablicy (urządzenia działające na fale
podczerwieni). Wtedy jednak problem może stanowić zbliżenie całej dłoni
do tablicy, ba, nawet mucha spacerująca po jej powierzchni będzie mogła
za nas obsługiwać aplikacje.
Warto wspomnieć również o tym, że dzieci lubią opierać
nadgarstek o powierzchnię tablicy podczas pisania. Jak łatwo się
domyśleć, nie ułatwi to pracy w przypadku tablicy dotykowej. Jest ona
bowiem urządzeniem podatnym na różnego typu działania i ze względu na
swoją specyfikę nie może być pokryta żadną sztywną warstwą ochronną.
Możliwość obsługi przez dwie osoby
Ta funkcja jest nowym rozwiązaniem w tablicach. Szczególnie
cennym w przypadku, kiedy nauczyciel chce dysponować zdefiniowanymi
narzędziami, które są niezależne od tych, jakie wykorzystuje w tej samej
chwili uczeń. W ten sposób nauczyciel może na bieżąco korygować pracę
lub dodawać własne adnotacje. Funkcjonalność ta pozwala również na
organizowanie uczniom specyficznych, interaktywnych zawodów. Dzięki
takiej formie rywalizacji mogą oni jednocześnie rozwiązywać zadania albo
wspólnie rozwiązywać dane zagadnienie. Warto pamiętać, że na rynku są
dostępne dwa rozwiązania: tablica podzielona na dwie obsługiwane osobno
połowy oraz tablica z powierzchnią bez podziałów, na której jednocześnie
można pisać dwoma pisakami. To drugie rozwiązanie jest zdecydowanie
bardziej praktyczne.
Połączenie z komputerem
Możliwe jest bezprzewodowe połączenie tablicy z komputerem,
trzeba jednak pamiętać o dwóch aspektach. Tablica połączona
bezprzewodowo wymaga zasilania (przy połączeniu przewodowym tablica jest
zasilana przez USB). Bardzo rzadko występuje konieczność przemieszczania
się z komputerem podczas zajęć, ponieważ wszystkie aplikacje obsługujemy
z tablic. Najpewniejszym rozwiązaniem jest komunikacja przewodowa USB
lub RS 232. To drugie rozwiązanie umożliwia przedłużenie przewodu nawet
do 50 m, przy pomocy „zwykłego” przewodu CAT-5. Standard USB ma jednak
swoje ograniczenia odległości i wymaga stosowania aktywnych przedłużaczy
powyżej 5–8 m.
Tablica mobilna – tylko pozornie rozwiązanie uniwersalne
Dyrektorzy często chcą uczynić z tablicy urządzenie mobilne,
kupują więc tablicę z podstawą jezdną, chcąc w ten sposób zapewnić
dostęp do niej wszystkim nauczycielom. A nauczycielom niezbyt się podoba
przewożenie tablic po całej szkole, bo wiąże się to m.in. z kalibracją
obrazu i wieloma innymi czynnościami. Zdecydowanie praktyczniejsze jest
zamontowanie tablicy na stałe, wówczas niekonieczny jest ciągły proces
przygotowawczy. Co istotne, podstawa jezdna wcale nie jest dużo tańsza
od montażu tablicy. Warto skusić się więc na takie rozwiązanie, bo na
lekcji nie ma czasu na częstą kalibrację obrazu – szczególnie wtedy gdy
projektor lub tablica mogłyby być przestawione względem siebie. Warto
też sprawdzić, czy dystrybutor gwarantuje montaż i serwis swoich
produktów oraz czy zapewnia szkolenia.
Jeżeli zaś naprawdę potrzebujemy rozwiązania mobilnego, na
rynku jest kilka innych rozwiązań symulujących pracę tablic. Sprawdzą
się one o wiele lepiej w takich przypadkach. Bardzo istotny jest również
dobór odpowiedniego projektora – najlepiej wybierać urządzenia z
szerokokątną (projektor wyświetla z ok. 1 m) lub o ultrakrótkim rzucie
(projektor jest umieszczony bezpośrednio nad tablicą). Dzięki takiemu
rozwiązaniu użytkownik w znacznie mniejszym stopniu zasłania obraz,
ponieważ cień pada pod dużym kątem.
Oprogramowanie
W większości przypadków oprogramowanie tablic posiada
zbliżone możliwości i opcje. Są to między innymi: możliwość obsługi
dowolnych aplikacji, przechwycenia zawartości i wykorzystania jako
podkładu, pracy w trybie białej tablicy z wykorzystaniem narzędzi itd.
Tylko kilka programów oferuje menu kontekstowe. Oznacza to, że w
zależności od trybu pracy mamy dostępne pod ręką tylko te narzędzia,
które w danej chwili mogą być przydatne. Użytkownik nie musi więc szukać
wśród wszystkich dostępnych funkcji, ale tylko wśród tych wcześniej
wybranych. Umożliwia mu to szybką i sprawną obsługę urządzenia, a w
efekcie podnosi komfort pracy. Warto wspomnieć również o istnieniu
funkcji odpowiadającej za połączenie wideokonferencyjne kilku tablic.
Dzięki niej możemy prowadzić zajęcia wspólnie z zaprzyjaźnioną z nami
szkołą z innego miasta lub kraju. Funkcja ta może być również
wykorzystana do e-learningu, za pośrednictwem którego uczniowie mogą
czynnie brać udział w zajęciach internetowych. Bardzo ciekawą opcją
oprogramowania jest możliwość odtwarzania tego, co działo się na tablicy
w postaci filmu czy animacji, ułatwia to m.in. demonstrowanie zjawisk
przyrodniczych i fizycznych. W ten sposób możemy przedstawić np.
zaćmienia słońca lub budowę układu słonecznego. Jako ciekawostkę dodam,
że funkcja ta niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwo natury
socjologicznej, bo działa jak „czarodziejskie lustro”. Wystarczy w
trakcie przerwy zostawić w klasie dzieci wraz z włączoną tablicą i po
powrocie uruchomić odtwarzanie – możecie się wiele o sobie dowiedzieć
;-).
Dodatki
Tablica posiada ogromne możliwości, które można jeszcze
wzbogacać, stosując różne dodatkowe urządzenia. Na przykład zastosowanie
tabletu, działającego na tym samym oprogramowaniu, sprawi, że
niepełnosprawny uczeń, który do tej pory nie mógł podejść do tablicy, ma
ją przed sobą i dzięki temu razem ze swoimi kolegami aktywnie
uczestniczy w lekcji. Dodatkami ułatwiającymi prezentację obrazu są
również kamery, wizualizery, a nawet mikroskopy. Najciekawsze są jednak
„piloty” pozwalające nie tylko na sprawdzenie wiedzy uczniów,
przeprowadzenie testów, egzaminów lub sondaży, ale również na
wprowadzenie wielu gier edukacyjnych. Oprogramowanie, które obsługuje
tablice i „piloty”, umożliwia nauczycielowi przeanalizowanie
statystyczne testu, ocenę uczniów albo porównanie ich wyników. Wspominam
o tych urządzeniach, ponieważ mogą one działać niezależnie od tablicy,
ale na tym samym oprogramowaniu, co pomoże np. w opracowaniu
sprawdzianu. Pytania do niego można po prostu przygotować na podstawie
materiałów, które wcześniej były prezentowane na tablicy.
Tablica interaktywna jest pomocą dydaktyczną, która zachwyca
dzieci i pomaga im przełamać barierę psychologiczną, związaną z
wystąpieniem w gronie rówieśników. Korzystając z szerokiej gamy
możliwości, jakie daje to rozwiązanie, nauczyciel może zaczarować klasę.
Sprawić, że uczniowie do tej pory niechętni nauce, ulegną magii obrazów,
ciekawie przedstawionych zadań i zagadnień, a wreszcie pozwolą się
wciągnąć w interaktywną grę, w której nagrodą jest wiedza. Podsumowując
tę myśl z przymrużeniem oka – możecie Państwo stać się Merlinem, którego
czarodziejską różdżką jest „cyfrowa kreda”.
|